Wyobraź sobie samo Słońce i Księżyc na przeciw siebie , w czarnej otchłani. A później wyobraź sobie że te dwa obiekty się przemieniają i teraz na przeciw siebie stoją smok i wilk. Po stronie wilka zaczyna się tworzyć lodowa ścieżka wprost do łuskowatego potwora który zaczyna tracić kontrole i ziać ogniem a gdy zauważa zwierzę leci wprost na niego. Nagle czas się zatrzymał i rozbłysło jasne światło a po nim ciągle ta sama otchłań a po zwierzętach ani śladu a na ich miejscu pojawiło się dwóch walczących ze sobą facetów. Od jednego który miał różowe włosy bił czysty ogień , a od drugiego można było wyczuć niewyobrażalny chłód. I czas znów się zatrzymał a oni stali znów na przeciw siebie w małej odległości i zaczęli do siebie podchodzić. Teraz wyobraź sobie że jeden z nich-różowo włosy- odwraca się tyłem od drugiego. Wokół odwróconego pojawiają się błękitne wstęgi które ciągną go do czarnowłosego , który więzi go w ucisku i przybliża twarz do szyi a jego oczy zaczynają błyszczeć czerwonym blaskiem a na zębach pojawiają się kły. Jak myślisz co się dalej stanie?
...................................................................................................................................................................
Ciemne pomieszczenie , zapach alkocholu i barman obsługujący bar. Przy jednym ze stolików siedział niby młody , czarnowłosy mężczyzna. Każdego kto na niego spojrzał obdarzał wrogim wzrokiem. Może i lubił być często w centrum uwagi ale nie lubił wścibskich spojrzeń ludzi. Koło niego usiadł blądyn w okularach. Czarnowłosy spojrzał na niego zanurzonym wzrokiem.
- Masz coś dla mnie?
- Nowy cel.- podsuną mu kopertę. Czarnowłosy ją otworzył i wyciągnął zdjęcie z środka. Na którym był różowawłosy chłopak:
- Nazywa się Natsu Dragneel. Dopiero teraz wyczuliśmy bijącą od niego moc. Dobrze się demaskował. W kopercie masz też adres jego zamieszkania. I jedna istotna niespodzianka. Nie będziesz musiał szukać go po mieście.
-Hm?
- Dowiedzieliśmy się że przenosi się do liceum Fairy Tail. - uśmiechn się zadziornie, - I będzie w naszej klasie.
- Hee.. Czemu musimy chodzić do szkoły? - spytał zmęczony/
- Oj Gray. Ile mam ci to tłumaczyć? Żeby ludzie nic nie podejrzewali. Zrozum , 414 lat to pomyśl trochę. - pacną się w łeb już całkiem bezsilny nie mogąc przetłumaczyć kumplowi.
- Dobra, dobra. Więc? Co z nowym celem?
- A , no tak. Rada wykryła u niego coś dziwnego. To jest coś takie jak u ciebie, Ta nieznana siła i moc. Dlatego chcą oni byś do niego doszedł i przekonał do dołączenia do naszego klanu. I Juvia mówiła byś zrobił to szybko bo inne klany też już o nim wiedzą.
- Że niby dlaczego ja? No Loki , wiesz ja takiej misji nigdy nie dostałem i nie chce.
- Chcesz sprzeciwić się radzie? Tylko ty możesz to zrobić najlepiej. Musimy też zresztą wiedzieć jaką on ma siłę. Tak jak dowiedzieliśmy się jaką ty masz Gray. On musi do nas dołączyć. Taki okaz nie powinien się zmarnować nie sądzisz?
- No cóż , wygląda na łatwowiernego i bezbronnego.
- Pozory mylą. On ukrywał się prawie 220 lat, Wcześnie też coś wyczuliśmy u niego ale teraz to widzimy to wraźniej , najprawdopodobniej tracił czujność. Teraz ty musisz go dopaść.... Ale nie dosłownie. - dodał gdy zobaczył ten uśmieszek na jego twarzy. - Nawet nie próbuj żadnych głupich gier.
- Eee..- jękną zawiedziony. - Co w tym złego by go trochę ,, posunąć"?
- Z tego co wiem on nie wykazuje zainteresowanie mężczyznami.
- Szkoda bo nieźle wygląda na tym zdjęciu.
- Tak , tak. Teraz skup się bo już jutro będziemy mieli nowego ,,kolegę" w klasie. - powiedziawszy to wstał , rzucił tylko jeszcze ,, do zobaczenia" i wyszedł. Tak też później zrobił czarnowłosy. Gdy szedł chodnikiem rozmyślał nad swoim zadaniem.
- Natsu Dragneel. - prychną ale potem się uśmiechną. - Zabawne że znów się spotkamy. Chociaż wątpię że ty mnie pamiętasz.
- Masz coś dla mnie?
- Nowy cel.- podsuną mu kopertę. Czarnowłosy ją otworzył i wyciągnął zdjęcie z środka. Na którym był różowawłosy chłopak:
- Nazywa się Natsu Dragneel. Dopiero teraz wyczuliśmy bijącą od niego moc. Dobrze się demaskował. W kopercie masz też adres jego zamieszkania. I jedna istotna niespodzianka. Nie będziesz musiał szukać go po mieście.
-Hm?
- Dowiedzieliśmy się że przenosi się do liceum Fairy Tail. - uśmiechn się zadziornie, - I będzie w naszej klasie.
- Hee.. Czemu musimy chodzić do szkoły? - spytał zmęczony/
- Oj Gray. Ile mam ci to tłumaczyć? Żeby ludzie nic nie podejrzewali. Zrozum , 414 lat to pomyśl trochę. - pacną się w łeb już całkiem bezsilny nie mogąc przetłumaczyć kumplowi.
- Dobra, dobra. Więc? Co z nowym celem?
- A , no tak. Rada wykryła u niego coś dziwnego. To jest coś takie jak u ciebie, Ta nieznana siła i moc. Dlatego chcą oni byś do niego doszedł i przekonał do dołączenia do naszego klanu. I Juvia mówiła byś zrobił to szybko bo inne klany też już o nim wiedzą.
- Że niby dlaczego ja? No Loki , wiesz ja takiej misji nigdy nie dostałem i nie chce.
- Chcesz sprzeciwić się radzie? Tylko ty możesz to zrobić najlepiej. Musimy też zresztą wiedzieć jaką on ma siłę. Tak jak dowiedzieliśmy się jaką ty masz Gray. On musi do nas dołączyć. Taki okaz nie powinien się zmarnować nie sądzisz?
- No cóż , wygląda na łatwowiernego i bezbronnego.
- Pozory mylą. On ukrywał się prawie 220 lat, Wcześnie też coś wyczuliśmy u niego ale teraz to widzimy to wraźniej , najprawdopodobniej tracił czujność. Teraz ty musisz go dopaść.... Ale nie dosłownie. - dodał gdy zobaczył ten uśmieszek na jego twarzy. - Nawet nie próbuj żadnych głupich gier.
- Eee..- jękną zawiedziony. - Co w tym złego by go trochę ,, posunąć"?
- Z tego co wiem on nie wykazuje zainteresowanie mężczyznami.
- Szkoda bo nieźle wygląda na tym zdjęciu.
- Tak , tak. Teraz skup się bo już jutro będziemy mieli nowego ,,kolegę" w klasie. - powiedziawszy to wstał , rzucił tylko jeszcze ,, do zobaczenia" i wyszedł. Tak też później zrobił czarnowłosy. Gdy szedł chodnikiem rozmyślał nad swoim zadaniem.
- Natsu Dragneel. - prychną ale potem się uśmiechną. - Zabawne że znów się spotkamy. Chociaż wątpię że ty mnie pamiętasz.

Cóś mi się wydaje, że zapowiada się na Gratsu... >.< nie jestem zwolennikiem yaoi ale jestem ciekawa o tej ich "mocy" więc będę wyczekiwać nexta. Ślę wenę :3
OdpowiedzUsuńO! Dzięki!
OdpowiedzUsuńRozumiem. Ale nie będzie tylko pisać yaoi.
Jeśli będę miała dość czasu to na pewno założę blog o tematyce yoga.
Także jeszcze raz ci dziękuję Misia.
Niby fajne, ale jest jedna rzecz, która mnie całkowicie odrzuca od dalszego czytania, a mianowicie YAOI. No bo chyba się szykuje, a niestety ja mam alergię na ten gatunek, nie lubię go. A szkoda, bo opowiadanie dość fajnie się zapowiada :(
OdpowiedzUsuńBardzo fajne opowiadanie :D
OdpowiedzUsuńCiekawie się zapowiada :D